12 listopada w naszej szkole odbyła się akademia z okazji Święta Odzyskania Niepodległości.
Uczniowie klasy 3A podczas swoich występów przypomnieli wydarzenia historyczne poprzedzające ten wyczekiwany przez wszystkich Polaków moment odzyskania wolności. Przywołano ważne literackie teksty, dlatego na scenie znalazły się fragmenty utworów takich wybitnych pisarzy i poetów, jak : C.K. Norwida, M. Konopnickiej, B. Prusa, I. Krasickiego, A. Mickiewicza. Całość spektaklu dopełniły występy szkolnego zespołu muzycznego CKN, który wyśpiewał znane pieśni zachęcające do walki o wolność. Piękna oprawa muzyczna przygotowana przez Pana prof. Roberta Kocjana dodała wydarzeniu szczególnego uroku. Na zakończenie uroczystości dyrektor szkoły Pani Anna Wacławczyk podziękowała uczniom i nauczycielom za przygotowanie uroczystości, która dostarczyła wielu wzruszeń oraz była cenną lekcją historii i patriotyzmu.
Dziś, 8 listopada, w ostatni dzień roboczy przed Narodowym Świętem Niepodległości, o symbolicznej godzinie 11:11 zaśpiewaliśmy „Mazurka Dąbrowskiego”. W ten sposób włączyliśmy się we wspólne świętowanie kolejnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
MAZUREK DĄBROWSKIEGO
Jeszcze Polska nie zginęła, Kiedy my żyjemy. Co nam obca przemoc wzięła, Szablą odbierzemy. Marsz, marsz Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski, Za twoim przewodem Złączym się z narodem. Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, Będziem Polakami, Dał nam przykład Bonaparte, Jak zwyciężać mamy. Marsz, marsz Dąbrowski… Jak Czarniecki do Poznania Po szwedzkim zaborze, Dla ojczyzny ratowania Wrócim się przez morze. Marsz, marsz Dąbrowski… Już tam ojciec do swej Basi Mówi zapłakany — „Słuchaj jeno, pono nasi, Biją w tarabany”. Marsz, marsz Dąbrowski…
„KRAJOBRAZ JAK OBRAZ” – 3. miejsce Mai Kędziak z klasy 2B!Norwid2024-11-07T20:04:51+01:00
Jesteśmy dumni! Uczennica z naszego liceum z klasy 2B – Maja Kędziak – zdobyła 3. miejsce w konkursie ekologicznym zorganizowanym przez Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego w Będzinie w ramach kampanii edukacyjno-informacyjnej ZPKWŚ pn. „Ja i Ty, Ty i Ja – o Przyrodę niech każdy dba”. Celem tego konkursu było zdobywanie i pogłębianie wiedzy dotyczącej walorów krajobrazowych i przyrodniczych województwa śląskiego. Także dzięki Tobie, Maju!
Día de Muertos, czyli wesołe meksykańskie Święto ZmarłychNorwid2024-10-31T18:39:04+01:00
Brzmi dziwnie? Wesołe? Właśnie, że tak i to od bardzo, bardzo dawna. Naukowcy twierdzą bowiem , że święto ku czci zmarłych ma ponad 3000-letnią tradycję, a wiara w życie pozagrobowe na ziemiach obecnego Meksyku i Ameryki Centralnej była obecna w kulturze i bardzo popularna już ponad 5000 lat temu! Przed pojawieniem się hiszpańskich konkwistadorów, Aztekowie, którzy zamieszkiwali obszary dzisiejszej Ameryki Centralnej, obchodzili święto, podczas którego oddawano hołd przodkom. Święto odbywało się w sierpniu i trwało równy miesiąc. Obchody święta w takiej formule zakończyły się wraz z nadejściem hiszpańskich konkwistadorów. Konkwistadorzy, chcąc nawrócić pogańskie ludy Ameryki Centralnej, zadecydowali, aby przenieść obchody letniego święta zmarłych przodków na początek listopada, tak aby zbiegały się z katolickimi świętami: Dniem Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym. Decyzja ta spowodowała wymieszanie się tradycji dwóch zupełnie różnych kultur i zapoczątkowała obchody Día de Muertos. Odwiedzanie grobów z okazji Día de los Muertos to jedna z najważniejszych tradycji tego meksykańskiego święta. Rodziny zbierają się na cmentarzach, aby uczcić pamięć swoich zmarłych bliskich. Groby są starannie przygotowywane przed tym dniem, a cmentarze stają się miejscem pełnym życia i kolorów. Rodziny przychodzą z koszami pełnymi kwiatów, jedzeniem, napojami, które umieszczają na grobach zmarłych. Zapalają także świeczki, które symbolizują drogę dla dusz zmarłych, aby mogły wrócić i cieszyć się z bliskimi. To czas refleksji i modlitwy, ale także okazja do spotkania się z rodziną, dzielenia się wspomnieniami i opowiadania historii zmarłych.
My postanowiliśmy na ten kolejny już w naszym ogólniaku meksykański Día de Muertos upiec STRRRRASZNIE PYSZNE ciasteczka:)
Szanujemy miejsca pamięci o zmarłychNorwid2024-11-08T11:24:31+01:00
W dniu 31 października 2024 r. uczniowie ze Szkolnego Koła Wolontariatu udali się na Cmentarz Komunalny, aby upamiętnić groby osób zasłużonych dla miasta i naszej społeczności lokalnej oraz groby żołnierzy. Zapalone przez uczniów znicze na grobach wyrażały hołd tym, którzy poświęcili swoje życie dobru wspólnemu. Dzięki takim działaniom młodzież uczy się szacunku dla tradycji, odpowiedniego zachowania się i poszanowania miejsc pamięci.
Być wolnym od… uzależnieńNorwid2024-11-04T20:04:35+01:00
29 października 2024 roku klasa 1B wzięła udział w wykładzie o uzależnieniach, zorganizowanym pod patronatem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Podczas spotkania uczniowie dowiedzieli się nie tylko, jak rozwijają się mechanizmy uzależnień, ale także poznali sposoby, które pomagają sobie z nimi radzić. Wykład skłonił nas do refleksji, jak cienka jest granica między kontrolą a zniewoleniem przez własne nawyki i potrzeby. Zrozumieliśmy, że świadomość i wiedza to pierwszy krok do wolności od uzależnień.
Z LONDYNU POLECIELIŚMY DO WIEDNIA!Norwid2024-10-29T22:41:08+01:00
Ostatni dzień jesiennej wycieczki spędziliśmy w Wiedniu, europejskiej stolicy muzyki. Ze smutkiem opuszczaliśmy Londyn, zostawiając za sobą wiele wrażeń i emocji oraz obietnicę, że jeszcze tu wrócimy. Ostatni raz wsiedliśmy do czerwonego piętrusa, aby dotrzeć na lotnisko Gatwick i polecieć do Wiednia! Co prawda w Londynie było cieplej, ale nastrój wielkiego miasta, zbliżający się wieczór i powstające już bożonarodzeniowe dekoracje, wprawiły nas w dobre humory. W sumie to McDonald poprawił nam humory najbardziej, ale potem poczuliśmy prawdziwy, elegancki Wiedeń w tradycyjnej wiedeńskiej kawiarni Aida ze 111 letnią historią. Co za ciacha! A jak podane! Pycha, pycha, pycha. Potem, spacerując po uliczkach śródmieścia, mijaliśmy monumentalny Hofburg – od XIII wieku rezydencję władców Austrii; gotycką Katedrę św. Szczepana – jedną z największych katedr Europy, nowoczesną Albertinę – wspaniałe muzeum sztuki, założoną w XVIII wieku, Operę Wiedeńską oraz… sklepy luksusowych marek, które mieszczą się w przepięknych kamienicach w ścisłym centrum Wiednia. Żegnając Wiedeń, pożegnaliśmy kolejną, fajną wycieczkę.
Londyn to stolica stolic! Wspaniała, wielokulturowa metropolia, w której na każdym kroku coś zaskakuje. Można powiedzieć, że w ciągu kilku dni przemierzyliśmy wzdłuż i wszerz bardzo dużą część tego wielobarwnego miasta, a przemieszczanie metrem i czerwonymi piętrusami dodało temu wyjazdowi takiego smaczku. Co wzbudziło najwięcej emocji? Na pewno magiczny musical „Wicked” na kultowym West Endzie, na pewno spotkanie z gwiazdami u Madame Tussauds, na pewno wizyta w Westminsterze, czyli Parlamencie Wielkiej Brytanii, w którym obserwowaliśmy na żywo obrady polityków w historycznej sali Commons Chamber, na pewno krótka wizyta w British Museum i sptkanie z cudami sztuki egipskiej. Przepiękny jest Londyn nocą: oświetlony London Bridge, Chinatown, widok City nocą, spacer wzdłuż Tamizy… Jak dołożymy topową dzielnicę Covent Garden, legendarną Beker Street znaną z historii o Sherlocku Holmsie, to wyjdzie zachwyt, zachwyt, zachwyt. We like London, we love London!
23 października 2024 roku uczniowie klas pierwszych mieli okazję uczestniczyć w wykładzie dr Edyty Nowak, który odbył się w Wyższej Szkole Biznesu w Dąbrowie Górniczej. Tematem spotkania były skuteczne metody nauki oraz sposoby wzmacniania pewności siebie. Uczniowie dowiedzieli się także wielu ciekawych informacji na temat stresu – mechanizmów jego powstawania oraz sposobów radzenia sobie z tym uczuciem, które potrafi sparaliżować niejedną osobę.
Razem czujemy się lepiej!Norwid2024-10-20T16:58:50+02:00
Począwszy od 14 października przez ponad tydzień dziewiątka uczniów z klasy trzeciej miała przyjemność uczestniczyć w wymianie młodzieżowej w ramach międzynarodowego projektu Erasmus+ Solidarity: together feels better! fundowanego przez UE, a organizowanego przez Stowarzyszenie Dobre Ręce.
Spotkaliśmy się w międzynarodowym towarzystwie (oprócz nas byli Łotysze, Portugalczycy i Hiszpanie) w Mirowie na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej, u stóp jednego z zamków Szlaku Orlich Gniazd.
W ciągu bardzo intensywnie spędzonych dni zajmowaliśmy się szukaniem dróg do aktywizacji lokalnych społeczności, nawiązywaniem relacji międzynarodowych, międzypokoleniowych, koleżeńskich, które ubogacają naszą społeczną świadomość, poszerzają horyzonty i czynią z nas ludzi empatycznych i aktywnych.
Jednym z najciekawszych spotkań było popołudnie spędzone w plenerze z seniorkami z klubu Nordic –walking. Mieliśmy okazję poćwiczyć technikę marszu z kijkami, poza tym pograliśmy z paniami w różnorakie gry ruchowe i planszowe. Było wesoło i inspirująco. Seniorki zaprezentowały nam trofea z ich udziałów w maratonach i innych międzynarodowych zawodach i… zaparło nam dech w piersiach… czołowe miejsca na dystansach kilkudziesięciu kilometrów po górach… Seniorzy wymiatają, gdzie nam do nich…
Jedną z atrakcji pobytu była wycieczka do Krakowa, a tam w pięknej scenerii królewskiego miasta mieliśmy do wykonania szereg zadań wyrabiających naszą gotowość językową i komunikacyjną.
Jeden z wieczorów poświęcony był Polsce, ubraliśmy się pięknie – niczym z zespołu „Mazowsze” , przedstawiliśmy mocne strony naszej ojczyzny – piękne miasta, muzykę, folklor i oczywiście potrawy. Na naszą prośbę na kolację podano pierogi i placki ziemniaczane, a my serwowaliśmy ciasteczka, kultowe krówki i ptasie mleczko oraz… pajdy chleba ze smalcem.
Rano tegoż dnia nasza grupa robiła „rozgrzewkę” dla wszystkich uczestników przed kolejnym dniem. Wykorzystując wspaniałą pogodę, wyciągnęliśmy „towarzystwo” na łąkę i odtańczyli wspólnie kowbojkę (pani profesor Małgorzata Kędzior była małej wiary, bo sądziła, że nie damy rady wszystkich nauczyć złożonych kroków, nie miała racji!).
„Jak zawsze projekty międzynarodowe zmieniają nasze podejście do innych ludzi i otaczającego nas świata, w atmosferze zabawy i śmiechu poszerzają horyzonty” – stwierdziła opiekunka naszej grupy – pani Małgorzata Kędzior.
Nasze uczennice Martynę, Zuzię, Wiktorię i Paulinę najbardziej cieszyły możliwości zawarcia międzynarodowych kontaktów.
„Najlepiej dogadywaliśmy się z Łotyszami…” zgodnie stwierdzili Kuba i Marcel, „bariera językowa ze strony Hiszpanów momentami utrudniała współpracę”– dodały Karolina i Kinga.
Maja zwróciła uwagę na bardzo dobrą kuchnię i miły personel pensjonatu, z czym wszyscy się zgodzili.
Nasz powrót do domów nie zakończy działalności w ramach solidarności, chcemy zrobić akcję pomocową dla schroniska dla zwierząt i nadal działać międzynarodowo. Bez wątpienia jeszcze o nas usłyszycie.